Przęsło mostu, znajdujące się w przestrzeni po utraconych zębach ma za zadanie odtworzenie ich czynności oraz wyglądu estetycznego. Powinno być również biologicznie akceptowane przez tkanki otaczające. Bączkowski biorąc pod uwagę opinie innych autorów twierdzi: „przęsło mostu powinno być tak skonstruowane, aby nie uciskało błony śluzowej, nie stwarzało miejsc retencyjnych dla zalegania resztek pokarmowych, sprzyjało procesom samooczyszczania i umożliwiało usuwanie zalegających drobin pokarmowych normalnymi zabiegami higienicznymi. Brodawki dziąsłowe powinny być całkowicie odciążone w miejscach przejścia przęsła mostu w powierzchnię styczną zębów filarowych”.

Kapin podaje sześć warunków, którym powinno odpowiadać idealne przęsło mostu: – 1) dokładna i subtelna adaptacja do grzbietu wyrostka zębodołowego,

– 2) kontakt na policzkowej części wyrostka,

– 3) bardzo staranne wypolerowanie,

– 4) brak ostrych brzegów,

– 5) właściwy kształt strony dośluzowej,

– 6) właściwa długość, szerokość i kształt.

Z punktu widzenia biomechaniki

Wprawdzie modelowanie przęsła mostu należy do zadań technika dentystycznego, ale za całość uzupełnienia protetycznego, w tym za kształt jego konstrukcji, jest odpowiedzialny lekarz. Analizując budowę przęsła mostu należy rozpatrzyć kolejno jego długość, grubość, szerokość, kształt powierzchni okludalnej i kształt powierzchni dowyrostkowej.

Z punktu widzenia biomechaniki najkorzystniejsze są przęsła krótkie, jedno- lub dwuczłonowe, łączące filary w linii prostej. Przęsła o zakrzywionym przebiegu, niekiedy wskazane ze względów estetycznych (podtrzymywanie wargi, zachowanie krzywizny łuku zębowego) stwarzają niebezpieczeństwo nadmiernego przeciążenia filarów i ich rozchwianie.

W większości przypadków zarówno w protezach stałych (mostach), jak i w protezach ruchomych (protezy szkieletowe) dla prawidłowej ich czynności i ochrony podłoża, najwłaściwsze są uzupełnienia o sztywnej konstrukcji. W mostach im dłuższe przęsło, tym większa jego elastyczność i większe ciśnienie wywierane na zęby filarowe. Może to powodować przeciążenie filarów, ich rozchwianie, a także odcementowywanie się osadzonych na nich koron czy wkładów. Jak podają Shillingburg i współprac, przęsło dwuczłonowe o tym samym przekroju będzie miało ugięcie ośmiokrotnie większe niż przęsło jednoczłonowe, zaś przęsło trzy- członowe aż dwadzieścia siedem razy większe. Zmniejszenie grubości przęsła o połowę również zwiększa jego ugięcie ośmiokrotnie.

Leave a Reply